„Stres młodych ludzi: jak terapeuci pomagają w radzeniu sobie z presją szkoły, wyborami życiowymi i oczekiwaniami społecznymi?” – wywiad z psychoterapeutą mgr. Zbigniewem Kamrat

Zbigniew Piotr Kamrat – psychoterapeuta psychodynamiczny, specjalista psychoterapii uzależnień, coach ICF, trener mentalny.

– Czy jest jakiś określony typ stresu występującego u nastolatków?

Można by powiedzieć, że jest coś takiego jak stres nastolatkowy. Intensywny, dojmujący i odczuwalny w wielu obszarach. Młodzi ludzie, z reguły, stresują się częściej i intensywniej niż my – dorośli. Emocje, będące domysłami mózgu, tworzonymi na bazie doświadczeń hulają w młodej głowie, jeszcze niepoznane, nieprzeżyte i nieoswojone. Nastolatki intensywnie dojrzewają fizycznie, intelektualnie i emocjonalnie. Wciąż poznają nowe, głęboko przeżywają, nieustannie i skrupulatnie porównują się i doświadczają z całą mocą wszelkich przemian. A wiadomo, to co nowe, wymaga od mózgu dużego wysiłku i postrzegane jest z dużą rezerwą, a często i lękiem. „Tworzy się”, nowy, dorosły człowiek. Zachowania i reakcje „osób dojrzałych”, w sytuacji tak intensywnych przemian, często można określić powiedzeniem: „Zapomniał wół, jak cielęciem był”. Młodzi stresują się przede wszystkim: wystąpieniami publicznymi, interakcją w grupie, obawiają się oceny, odrzucenia i porażki. Dojrzewająca sfera intelektualna i emocjonalna sprawia, że są bardzo krytyczni, głównie wobec siebie samych, swojego wyglądu i pozycji w grupie. Niestabilność emocjonalna w okresie dojrzewania, daje się młodzieży we znaki.

-Jak na młodego człowieka wpływa presja szkolna?

Presja, to nacisk i przymus, wywierany na kogoś w celu zmuszenia go do czegoś. Presja szkolna, to zmuszanie młodych ludzi do wyników, rywalizacji, niepotrzebnie przyspieszonego dorastania. Presja szkolna destabilizuje i tak już niestabilną emocjonalność młodego człowieka, często niepotrzebnie i znacząco obniża nastrój, może tworzyć i nasilać lęki, natręctwa, obniża poczucie własnej wartości.

-Jak radzić sobie z presją szkolną?

Przede wszystkim nie uczyć się ponad własne siły i możliwości. Chodzi o to, aby uczyć się mądrze. Życie jest sztuką wyboru, już na etapie nauki. Można np. wybrać sobie te przedmioty, które lubimy, z którymi czujemy się mocni i z nich mieć dobre oceny. Z pozostałych wystarczą dostateczne, chyba, że stwierdzimy, że nie kosztuje to Nas zbyt wiele, aby je podnieść i nie odbywa się to kosztem wypoczynku i zainteresowań. Nie dawać się wciągnąć w rywalizację, zdobywać wiedzę dla siebie, nie dla mamy, taty czy Pani nauczycielki. Dbać o swoją indywidualność, nawiązywać relacje i jak się uda, to również przyjaźnie. Wyznaczać sobie realne, pociągające i dające przyjemność i radość cele.

-Jak stawiać sobie zdrowe cele?

Zdrowe cele wynikają ze zdrowego podejścia. I chociaż cele są niezwykle ważne, to sprawdza się tutaj zasada: im mniej tym lepiej. Od strony technicznej może to wyglądać np. tak: maksymalnie 5 celów na dzień, poukładany wg ważności, pozostałe rzeczy na poczekalni. Poza tym: jeden główny cel na cały rok, nie cała lista. Nawiązując do znanej wielu osobom, starej, ale aktualnej metody SMART, cele powinny być S-sprecyzowane (jaki cel konkretnie chce osiągnąć), M-mierzalne (po czym poznamy, że osiągnęliśmy nasz cel) , A- ambitne (ekscytujące, ale bez przesady) , R – realne i T- terminowe (do kiedy, dokładnie cel ma być osiągnięty). Nadmiernie ambitne cele demotywuje, podobnie cele zbyt słabe – nie dają napędu.

-Co zrobić, aby stres szkolny nie zjadł Nas żywcem?

Przede wszystkim nie tylko nauka. Niezbędny jest czas na przyjemności, nawet drobne, oraz na pielęgnowanie i rozwijanie zainteresowań oraz pasji. Poza tym odpoczynek: bierny lub czynny i regeneracja, czyli wysypianie się i budowanie zdrowych nawyków żywieniowych, oraz jakakolwiek, ale systematyczna aktywność fizyczna. Staranie się o to, aby być najlepszym/ą we wszystkich przedmiotach szkolnych, ma z reguły znamiona nerwicowe i kształtuje Nas na przyszłych perfekcjonistów, a to oni właśnie często odwiedzają gabinety psychoterapeutów z nadzieją na pomoc. Specjalizujmy się, nie przeciążajmy się, uczmy się słuchać swojego ciała i umysłu.

-Jak dokonywać wyborów życiowych niezależnie od presji społecznej, rodziców i rówieśników?

Warto być w zgodzie ze sobą, ze swoimi mocnymi stronami, trenować uważność nie tylko na potrzeby innych, ale również własne. Warto odważać się na poznawanie nowych ludzi, sytuacji, innych sposobów spędzania czasu i nowych idei. Kluczowe jest doświadczanie rzeczy, które nam służą, bezpośrednio lub pośrednio, aby móc na przyszłość z czegoś wybierać, w jakim kierunku podążamy. A jak Nam się uda, zawsze możemy to zmienić.

-Jak terapeuta może pomóc młodemu człowiekowi z podejmowaniem wyborów?

W sytuacji wyborów, terapeuta może pomóc młodemu człowiekowi lepiej poznać i zrozumieć siebie. Rozpoznać swoje mocne strony. To z kolei sprawia, że zaczynamy bardziej dostrzegać, rozumieć i wyrażać własne potrzeby, skąd już blisko do podejmowania satysfakcjonujących decyzji życiowych.

-Czy terapeuta jest w stanie pokierować wyborami młodych osób?

Kierowaniem zajmuje się kierownik 😉 terapeuta jest żywym lustrem. Nieoceniającym, akceptującym, uważnie słuchającym, z empatią komentującym, dającym zrozumienie i wspierającym młodego człowieka w jego życiowych wyborach.

-Czym różni się terapeuta od doradcy zawodowego w kontekście wyborów?

Terapeuta, a właściwie bardziej – psychoterapeuta, zajmuje się leczeniem zaburzeń i problemów natury psychicznej, interwencją kryzysową, wsparciem psychologicznym i pomocą psychologiczną. Doradca zawodowy, pomaga młodzieży w wyborze kierunku dalszej nauki czy kształcenia, oraz wyborze zawodu.

-Jakie są główne wyzwania, z jakimi młodzi ludzie zmagają się w kontekście stresu związanego z presją szkoły?

Problematyczna jest presja ze strony rodziców i nauczycieli na wyniki. Kolejne wyzwania, stawiane przez młodych ludzi, to permanentny brak wolnego czasu, wywoływany zbyt dużą ilością zajęć pozalekcyjnych, korepetycji i wszelkich maści rywalizacji o pozornie ważny tytuł najlepszego ucznia czy studenta.

-Czy istnieje określona grupa wiekowa, która wydaje się być bardziej podatna na stres związany z wyborami życiowymi? Jeśli tak, dlaczego?

Tak, oczywiście. Takimi grupami są chociażby ósmoklasiści i maturzyści. W ciągu ostatnich kilku lat, my rodzice, wraz z nauczycielami, w ramach niepotrzebnie przeładowanego programu szkolnego, zafundowaliśmy młodzieży w tych grupach wiekowych – prawdziwy wyścig zbrojeń. Z roku, na rok nadajemy tym okresom w życiu młodych ludzi coraz bardziej opresyjne znaczenie, kompletnie nie pytając ich o zdanie w tym zakresie, a często dokonując wprost lub pośrednio decyzji za nich, nie pozwalając im dostrzec i dojrzeć do swoich wyborów.

-Jakie są najczęstsze objawy stresu u młodych ludzi i jak można je zidentyfikować?

Najczęstsze objawy stresu u młodzieży, to: zwiększona drażliwość, nerwowość, obniżona pamięć i koncentracja, wycofanie z kontaktów, obniżenie wyników w nauce, lękliwość, zaburzenia snu i odżywiania, wszelkie objawy psychosomatyczne, poczucie winy i wstydu, obniżenie nastroju, narastająca agresja, autoagresja, anhedonia, męczliwość, to tylko część z możliwych objawów. Większość widać gołym okiem, o część warto dopytać, posłuchać, porozmawiać.

-Czy istnieją konkretne techniki terapeutyczne lub podejścia, które są szczególnie skuteczne w leczeniu stresu u młodych pacjentów?

Każdy nurt terapeutyczny zajmuje się stresem. Przede wszystkim skuteczne są rozmowy, poprzedzone uważną obserwacją, empatycznym słuchaniem, zadawaniem życzliwych pytań, stworzeniem przyjaznej i bezpiecznej przestrzeni relacji. Skuteczna potrafi być psychoedukacja, techniki relaksacyjne, oddechowe i medytacyjne. Większość terapeutów, pochyli się również nad rodziną młodego człowieka i jego aktywnością fizyczną w tym kontekście.

-Czy istnieją znaki, które rodzice i opiekunowie powinni obserwować, aby rozpoznać, że ich dziecko może potrzebować pomocy terapeutycznej w radzeniu sobie ze stresem?

Wszelkie nietypowe i znaczące zmiany w zachowaniu i wyglądzie, sposobie wypowiadania się naszego dziecka powinny Nas interesować. Ważna jest nasza emocjonalna dostępność i uważność, na którykolwiek z wcześniej wymienionych przeze mnie możliwych objawów nadmiernego stresu.

-Jak terapeuci radzą sobie z wyzwaniami związanymi z pracą z młodymi pacjentami i jakie mają narzędzia, aby pomóc im w skutecznej terapii?

Do gabinetu młodzi ludzie trafiają przede wszystkim dlatego, że w ich domach brakuje im często szczerych, zaangażowanych, nieoceniających, niemoralizujących, niepouczających i podmiotowych a nie przedmiotowych rozmów. W gabinecie często pierwszy raz w życiu, traktowani są poważnie, z uważnością i szacunkiem.To jest strategia terapeuty.

-Czy istnieją inicjatywy społeczne lub programy edukacyjne, które pomogą w rozwiązywaniu problemów związanych ze stresem u młodzieży?

Pozytywne jest to, że ostatnimi czasy, coraz więcej się mówi o zdrowiu psychicznym, prowadzone są zajęcia i warsztaty profilaktyczne w szkołach, rodzice i nauczyciele mają większą niż kiedyś wiedzę i rozumienie znaczenia stresu, przynajmniej w teorii. Młodzi ludzie z kolei, mają coraz większą świadomość siebie, swoich potrzeb. Mają większy niż poprzednie pokolenia dostęp do wiedzy na temat dobrostanu psychicznego, słuchają podcastów, oglądają filmy, dzielą się spostrzeżeniami, nie chcą się tak stresować jak ich rodzice. Nie przeszkadzajmy im w tym. Zakumplujmy się ze swoimi stresami, będzie lżej nam i naszym dzieciom, które wkraczają w dorosłość.

Fot. @studio.kubapl

Wyznanie motylka

Miałam może z 8 lat, pamietam jak mówiła „Boże, jak ja wyglądam „, „Znowu przytyłam”. (…) Pamiętam jej ciągłe diety, jej odmawianie sobie jedzenia. Miałam tylko kilka lat…

Read More »